Muzyka Odszukać Listopad na polskiej scenie wyróżnia się oryginalnością. Wszelakie odmiany emo-hardcore mają w Polsce dużą liczbę odbiorców, lecz rodzimych zespołów poruszających się w tejże stylistyce nie mamy zbyt wiele. Chłopaki z Nowego Targu już od dłuższego czasu konsekwentnie podążają muzyczną drogą pełną emocji, nie rezygnując przy tym z ciężaru i energii. Na ich debiucie (świetnie wydanym przez Nikt Nic Nie Wie) odnajdziemy 6 numerów z pogranicza emo, hardcore i metalu. Od samego początku uderza bardzo dobra jakość nagrania. Instrumenty brzmią ostro i selektywnie. Niestety, tego samego nie można powiedzieć o wokalu. Drze się okrutnie i wręcz przeszkadza w odbiorze całkiem niezłych kompozycji. Sytuacja dziwna, bo koncertowo wokal nigdy mi nie przeszkadzał. Nadrabia za to gitarzysta, który czasem ładnie podśpiewuje lub recytuje partie tekstu. Same teksty jednak wydają się nazbyt poetyckie. Brzmią dosyć infantylnie i banalnie. Z drugiej strony, nie da się ukryć, że jest to jakiś oddech świeżości od scenowych tekstów o jedności, przyjaźni i sile młodości. Nie przeszkadzają za to tu i ówdzie zagrane partie gitar akustycznych, które całkiem ładnie (w szczególności w kończącym płytę „Ty i Ja”) łączą się z całością. Długość płyty jest w sam raz – nie nudzi się, a wielbicielom gatunku na pewno pozostawi uczucie niedosytu. Pozostaje życzyć zespołowi dalszej konsekwencji w tym, co robią oraz rozwoju.
Dodane: 2006-03-12 Recenzent: grajek Link: Nikt Nic Nie Wie
[ Powrót do indeksu recenzji ]
|